Archiwum tagu ‘muzyka’
Krisiun: ‘Southern Storm’
Na rynek trafił właśnie najnowszy krążek KRISIUN o tytule „Southern Storm”. Do nagrania albumu ponownie został wybrany niemiecki Stage One Studio oraz producent Andy Classen. Najwyraźniej takiej jakości brzmienia Brazylijczycy szukali przez lata, co podkreślali w większości udzielonych wywiadów, i są usatysfakcjonowani tym co uzyskali przy nagraniu AssassiNation, skoro wracają w te same ręce i do tego samego studia.
Nowa płyta, mimo podobnego brzmienia, nie poszła jednak drogą zaznaczoną przez AssassiNation a wróciła do swych brutalnych, death metalowych korzeni. Panowie nie kombinowali już zbytnio z gitarami na drugim planie (wyjątek stanowi zgrabny Sons Of Pest), wszystko jest na froncie i gna zabójczo pod przywództwem gęstych blastów. Drapieżnie, ostro i do przodu.
Krisiun rozwinął do perfekcji swój niepowtarzalny styl. Ciężka a jednocześnie pełna wirtuozerii maszyna do zabijania uszu niewiernych – Max Kolesne i jego bębenki! Mocne, bezwzględne riffy płynnie przechodzące w ultra szybkie solówki. Już pierwsze dźwięki „Slaying Steel” kładą na kolana. Bracia nie pozostali gołosłowni zapowiadając, że na najnowszej płycie znajdziemy „srogie, niesamowicie szybkie blasty, zaraźliwe podwójne jazdy basu, ostre jak brzytwa riffy oraz unikalne wyczucie przy technicznych kombinacjach”. Tak, taka właśnie jest ta płyta. Jedynym przerywnikiem w zabójczym death metalu jest 48 sekundowy, instrumentalny „Black Wind”.
Głos Moysesa, żeby nadać mu głębokości sięgającej dna piekieł, podkreślono gdzieniegdzie podwójnym wokalem. Wypadło to zdecydowanie bardziej naturalnie i przekonywująco niż użyte na ostatniej płycie przestery czy efekt „echa”.
Absolutnymi hitami tej płyty są jak dla mnie „Twisting Sights” bazująca na motywach znanych fanom z Bloodshed („Ominous”) oraz „Whore Of The Unlight” – demoniczny wokal, zawodząca gitara, ujmujące solówki, siarka.
Nie mogło też obyć się bez coveru. Tym razem Krisiun złożył hołd swoim rodakom z Sepultury grając „Refuse/Resist” z „Chaos A.D.”
Mimo, iż osobiście wolę bardziej przebojowego poprzednika „Southen Storm” to trzeba przyznać, że to właśnie najnowszy album jest esencją grania, jakie reprezentuje Krisiun. Brutalność, szybkość, gęstość a przede wszystkim death metal w wykonaniu brazylijskim osiągnęły tu absolutnie maksymalny poziom.
Dodaj komentarz